Na Xbox One będziesz mógł grać offline i bez dodatkowych opłat bawić się pożyczonymi grami, ale...
Dodane przez wallping dnia Czerwiec 08 2013 14:05:36

Xbox One

Ale pograsz tylko przez 24 godziny. A "używki" uruchomisz jedynie na jednej konsoli i to pod warunkiem, że jej właściciel jest na twojej liście znajomych przynajmniej od miesiąca.A

Microsoft uciął wszelkie spekulacje dotyczące rynku wtórnego na Xboksie One. Wiemy już jak będzie wyglądała kwestia "always online" i podejście do używanych gier. W skrócie - nie najlepiej. Jeżeli planujesz kupić next-gena Microsoftu, to przygotuj się już na inwestycję w nowe gry. Ale po kolei.

Xbox One będzie się dało uruchomić bez podłączenia do internetu i grać offline 24 godziny. Po tym czasie konsola upomni się jednak o dostęp do sieci w celu sprawdzenia aktualizacji, sprawdzenia przypisanych do konta nowych gier etc. Potem znów można się rozłączyć. No chyba, że gramy akurat w coś co robi użytek z chmury Xboksa. Titanfall jest pierwszym tytułem korzystającym z mocy obliczeniowej serwerów Microsoftu. Multiplayerowy charakter gry wyklucza granie offline, ale jeżeli singlowe tytuły będą podobnie skonstruowane, to opcja "always online" rzeczywiście może zakraść się do nas tylnymi drzwiami.

 


Rozszerzona zawartość newsa

Xbox One

 

Ale pograsz tylko przez 24 godziny. A "używki" uruchomisz jedynie na jednej konsoli i to pod warunkiem, że jej właściciel jest na twojej liście znajomych przynajmniej od miesiąca.

 

Microsoft uciął wszelkie spekulacje dotyczące rynku wtórnego na Xboksie One. Wiemy już jak będzie wyglądała kwestia "always online" i podejście do używanych gier. W skrócie - nie najlepiej. Jeżeli planujesz kupić next-gena Microsoftu, to przygotuj się już na inwestycję w nowe gry. Ale po kolei.

 

Xbox One będzie się dało uruchomić bez podłączenia do internetu i grać offline 24 godziny. Po tym czasie konsola upomni się jednak o dostęp do sieci w celu sprawdzenia aktualizacji, sprawdzenia przypisanych do konta nowych gier etc. Potem znów można się rozłączyć. No chyba, że gramy akurat w coś co robi użytek z chmury Xboksa. Titanfall jest pierwszym tytułem korzystającym z mocy obliczeniowej serwerów Microsoftu. Multiplayerowy charakter gry wyklucza granie offline, ale jeżeli singlowe tytuły będą podobnie skonstruowane, to opcja "always online" rzeczywiście może zakraść się do nas tylnymi drzwiami.

 

Na dziś dzień oficjalnie wiadomo, że offline można być na swojej konsoli przez dobę. A na sprzęcie kolegi, przez godzinę. Dłuższe wspólne granie wymaga więc podłączenia się do sieci i zalogowania na swoje konto. Grę można też u tego kolegi zostawić, ale pod warunkiem, że ten przynajmniej od miesiąca będzie naszym znajomym w usługach Microsoftu. Drugi haczyk polega na tym, że raz pożyczonej gry nie można pożyczyć komuś innemu. Przynajmniej nie za darmo, o ewentualnych opłatach nic narazie nie wiadomo.

Powyższe warunki nie dotyczą graczy korzystających fizycznie z tej samej konsoli. Jedna gra może być odpalana nawet na 10 kontach na jednym sprzęcie. Wielodzietne rodziny odetchnęły z ulgą. Zwolennicy odsprzedaży gier mogą mieć jednak problem. Microsoft informuje, że to od wydawców zależy kwestia odsprzedaży. Mogą ją wspierać lub nie, pobierać opłaty lub nakładać jakieś inne obostrzenia (tzn. warunki biznesowe). Które i tak w każdym momencie mogą ulec zmianie.

Zainstalowana z płyty gra automatycznie pojawi się na naszym koncie. Niczym na Steamie, nie będzie trzeba już później sięgać po płytę, nawet jak skasujemy grę z dysku. Cyfrowe premiery gier będą tego samego dnia co pudełkowe - opóźnienia odejdą w niepamięć.

Microsoft sprecyzował też działanie nowego Kinecta. Wyłączony Kinect nie będzie Wielkim Bratem i ma słyszeć tylko jedną komendę - "Xbox On". Ale nawet to będzie można wyłączyć. Sensor można też spauzować w trakcie gry wykorzystującej pada. Przystawka nie będzie też automatycznie przesyłać na serwery Microsoftu zebranych danych. Te będą znajdowały się na konsoli i bez wyraźnej zgody nic nie powędruje do chmury. Microsoft podaje tutaj przykład tętna czy postępów w grze fitness.

I jak wam się to podoba? Ja jestem mocno zaniepokojony polityką Microsoftu.

Xbox One